Mieszkasz „u kogoś”, ale chcesz czuć się jak u siebie? Wynajmowane mieszkania często straszą gołymi ścianami, starymi meblami i zakazem używania wiertarki. Na szczęście metamorfoza wynajmowanego M nie musi oznaczać utraty kaucji ani fortuny. Poznaj sprawdzone patenty na dekoracje bezinwazyjne.
Spis treści
Jak to z reguły wygląda
Większość umów najmu zawiera klauzulę o konieczności oddania lokalu w stanie nienaruszonym. Dla wielu najemców oznacza to koniec marzeń o galerii zdjęć na ścianie czy wiszących kwietnikach. Niesłusznie! Rynek wnętrzarski oferuje dziś setki rozwiązań typu „peel and stick” (odklej i przyklej), które pozwalają na totalną odmianę wnętrza bez jednego kołka rozporowego.
Oto 5 sposobów na tanie i bezpieczne urządzenie wynajmowanego mieszkania.
1. Galeria ścienna bez wiercenia – to możliwe!
Puste ściany to najczęstszy problem w wynajmowanych kawalerkach. Właściciel nie pozwala wiercić? Zastosuj nowoczesne systemy montażowe, które nie zostawiają śladów:
- Rzepy montażowe (np. Command): To absolutny hit. Utrzymują obrazy o wadze nawet do 5-7 kg. Przy wyprowadzce wystarczy pociągnąć pasek w dół, a rzep odkleja się bez uszkadzania tynku.
- Gwoździe samoprzylepne (np. Tesa): Idealne do wieszania lżejszych ramek, makram czy zegarów na tapecie lub tynku.
- Masa mocująca (tzw. blu tack): Sprawdzi się do lekkich plakatów, zdjęć z Instaxa czy pocztówek.
Tip: Jeśli boisz się cokolwiek kleić, postaw duże obrazy na podłodze lub komodzie i oprzyj je o ścianę. To nonszalancki trik znany z paryskich kamienic, który dodaje wnętrzu artystycznego klimatu.
2. Brzydka podłoga? Przykryj ją!
W wynajmowanym mieszkaniu często trafia się zniszczony parkiet, stare linoleum lub niemodne płytki. Nie możesz ich zerwać, ale możesz je ukryć.
- Dywany wielkoformatowe: Najprostszy sposób na zakrycie 80% brzydkiej podłogi w salonie. Wybierz model z krótkim włosiem (łatwiejszy w czyszczeniu) w neutralnym kolorze.
- Dywany winylowe do kuchni: Jeśli kafelki w kuchni pamiętają lata 90., połóż na nie wzorzysty dywanik PCV. Jest tani, wodoodporny i wygląda jak modna mozaika.
3. Oświetlenie buduje nastrój (bez kucia kabli)
W wielu mieszkaniach jedynym źródłem światła jest smutny żyrandol na suficie. Aby wnętrze stało się przytulne, potrzebujesz światła bocznego. Ponieważ nie możesz zamontować kinkietów, postaw na:
- Lampy podłogowe: Ustawione w rogu pokoju optycznie podwyższą sufit.
- Lampki stołowe i typu „klips”: Możesz przypiąć je do regału lub parapetu.
- Girlandy świetlne (Cotton Balls): Powieś je na karniszu, ramie łóżka lub połóż na parapecie. Dają ciepłe, miękkie światło, idealne na wieczór.

4. Tekstylia – ratunek dla starych mebli
Właściciel zostawił w salonie sofę w krzykliwym kolorze lub zniszczony fotel? Nie musisz ich wyrzucać (ani na nie patrzeć).
- Narzuty i pledy: Duża, jasna narzuta typu „waffle” przykryje nawet najbrzydszą kanapę.
- Poduszki dekoracyjne: Odwracają uwagę od mebla. Wybierz poszewki o różnych fakturach (welur, len, futerko).
- Zasłony: W wielu mieszkaniach wiszą stare żaluzje. Jeśli jest karnisz, koniecznie zawieś długie do ziemi zasłony. Jeśli karnisza brak – sprawdź karnisze rozporowe, które montuje się we wnęce okiennej bez wiercenia.
5. Dżungla, która ożywi wnętrze
Nic tak nie odmienia „zimnego” mieszkania na wynajem jak rośliny. To najtańsza dekoracja, którą w dodatku zabierzesz ze sobą do kolejnego domu.
- Postaw na duże okazy stojące na podłodze (np. Monstera, Palma Areka) – wypełnią puste kąty.
- Zamiast wiercić haki w suficie, ustaw rośliny pnące (np. Epipremnum) na wysokich regałach lub szafie, pozwalając im swobodnie zwisać.
Podsumowanie
Mieszkanie na wynajem nie musi być tymczasową poczekalnią. Wystarczy kilka sprytnych gadżetów montażowych, dużo tekstyliów i odpowiednie światło, by stworzyć przytulny azyl bez narażania się na konflikt z właścicielem. Pamiętaj: dom jest tam, gdzie Ty, a nie tam, gdzie masz akt własności!


