Czterdzieści pięć metrów kwadratowych nad morzem. Dla jednych to mało, dla innych — wystarczająco dużo, żeby stworzyć przestrzeń w której chce się przebywać. Ten apartament na granicy Gdańska i Sopotu udowadnia, że metraż to nie wszystko — liczy się przede wszystkim przemyślany projekt.
Spis treści
Układ, który zaskakuje
Na 45 metrach kwadratowych zmieściło się naprawdę wiele: salon z aneksem kuchennym, sypialnia z łożem małżeńskim, łazienka z wanną z funkcją prysznica i balkon z widokiem. Do tego mały kącik gabinetowy dyskretnie wciśnięty w narożnik sypialni — szczegół który pokazuje, że architekci myśleli o każdym centymetrze.
Rozkładana sofa w salonie to przemyślany wybór — apartament nadmorski często gości więcej osób niż na co dzień. Jeden mebel, dwie funkcje.


Paleta kolorów — klasyka która działa
Projekt utrzymany jest w spójnej stylistyce opartej na bieli, beżach i szarościach. Neutralna baza sprawia że wnętrze oddycha i optycznie się powiększa.
Przełamaniem tej spokojnej palety są nasycone czerwone akcenty — poduszki, dodatki, detal. W przestrzeniach wakacyjnych taki zabieg działa znakomicie: wnętrze jest eleganckie, ale nie sterylne.

Detale które robią różnicę
Salon zdominowany jest przez dużą dekorację ścienną z motywem ryby. Nad morzem taki akcent jest naturalny i uzasadniony — zamiast być przypadkowym ozdobnikiem, staje się punktem narracyjnym całego wnętrza.
Strefa jadalniana oddziela salon od kuchni — stół na cztery osoby, który nie dominuje przestrzeni, ale jest kiedy trzeba.
Największą niespodzianką jest podłoga przy przejściu między strefami: heksagonalne płytki ceramiczne łączą się z drewnianą podłogą. To jeden z tych szczegółów, które widać dopiero na żywo i które sprawiają, że wnętrze zapada w pamięć.



Czego uczy ten projekt?
Małe mieszkanie nie musi oznaczać kompromisu. Ten apartament pokazuje kilka zasad które działają niezależnie od metrażu:
Spójna paleta barw sprawia że małe wnętrze nie przytłacza. Jeden wyrazisty akcent (obraz ryby) wystarczy — nie trzeba dekorować każdej ściany. Wielofunkcyjne meble (rozkładana sofa) dają elastyczność bez zajmowania dodatkowego miejsca. Strefa gabinetu nie musi być osobnym pokojem — narożnik sypialni w zupełności wystarczy.



Lokalizacja: Gdańsk / Sopot
Metraż: 45 m²
Układ: salon z aneksem, sypialnia, łazienka, balkon
Styl: nowoczesny, paleta neutralna z czerwonymi akcentami


