Duński design w rytmie slow life. Kolekcja BoConcept x Helena Christensen Catskills.

Fot. Materiały prasowe

Najnowsza kolaboracja marki BoConcept z ikoną stylu Heleną Christensen to coś więcej niż premiera mebli. To manifest filozofii tworzenia „domowego sanktuarium”, w którym duńskie rzemiosło spotyka się z dziką naturą nowojorskich wzgórz Catskills.

Dom jako sanktuarium – inspiracja naturą

Nazwa nowej kolekcji nie jest przypadkowa. Catskills to region na północy stanu Nowy Jork, będący prywatnym azylem Heleny Christensen. To miejsce, gdzie lasy spotykają się z rzekami, a czas płynie wolniej.

„Chciałam, żeby ta kolekcja była jak moje sanktuarium – spokojna i spójna, a jednocześnie pełna charakteru” – wyjaśnia Helena Christensen.

Z punktu widzenia psychologii wnętrz, takie podejście wpisuje się w najsilniejsze trendy 2026 roku. Rezygnujemy z chłodnego minimalizmu na rzecz sensorycznego designu, który ma za zadanie regenerować nasz układ nerwowy po całym dniu pracy.

Stolik pomocniczy z ceramicznym blatem i fotel Catskills w tkaninie Lucca Fot. Materiały prasowe

Sensoryczność w każdym detalu. Fotel Catskills i nowe materiały

Serce kolekcji stanowi fotel wypoczynkowy, którego organiczna, miękka sylwetka ma imitować uścisk bliskiej osoby. To mebel zaprojektowany w duchu emotional design – ma wywoływać konkretne odczucia fizyczne i emocjonalne.

  • Materiały: Drewniane stoliki pomocnicze łączą fornirowane blaty z plecionym rattanem, wprowadzając do wnętrza ciepło i naturalną fakturę.
  • Kolorystyka: Helena wprowadziła dwa autorskie odcienie tkaniny Bologna Velvet:
    • Sky Blue: Spokojna energia przypominająca horyzont nad rzeką.
    • Mouse Belly: Przyziemny, zmysłowy szary, który dodaje wnętrzu tajemniczości.

Zastosowanie takich barw pozwala na stworzenie przestrzeni, która sprzyja medytacji i odcięciu się od miejskiego zgiełku – co jest ważnym elementem filozofii slow life.

Stolik pomocniczy i fotel Catskills w tkaninie Bologna w kolorze Sky Blue. (fot. materiały prasowe)

Duńskie rzemiosło z „duszą”

Kolekcja Catskills to idealny balans między rygorem duńskiego rzemiosła a artystyczną swobodą. Choć prostota i funkcjonalność są wpisane w DNA marki BoConcept, Helena Christensen dodała do nich osobisty, nieco niedoskonały akcent.

Projektantka podkreśla, że dobry design musi mieć w sobie coś „dziwacznego” lub nieoczekiwanego. To właśnie te drobne detale sprawiają, że meble nie wyglądają jak z katalogu, ale jak obiekty z duszą, które przywołują wspomnienia i emocje.

Fotel Catskills w tkaninie Bologna w kolorze Mouse Belly. (fot. materiały prasowe)

Jak wprowadzić kolekcję Catskills do swojego wnętrza?

Wprowadzenie sensorycznych elementów do domu nie wymaga wymiany całego wyposażenia. Wystarczy postawić na punkty koncentracji uwagi (focal points):

  1. Inwestycja w jeden, wysokiej jakości fotel wypoczynkowy o obłym kształcie.
  2. Zastosowanie tekstur (rattan, welwet, fornir), które pobudzają zmysł dotyku.
  3. Wybór palety barw opartej na odcieniach natury (błękity, beże, ziemiste szarości).